Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Jak pomóc dziecku w nauce?

To pytanie często nasuwa się rodzicom, których dzieci mają problemy z nauką. Czy to początek roku, czy koniec semestru – dziecko ewidentnie sygnalizuje kłopoty w szkole lub widać je po prostu po złych ocenach.

Jako rodzic nie licz na to, że dziecko samo zabierze się do nauki – lepiej wyciągnij do niego pomocną dłoń. Możesz to zrobić na kilka sposobów.

Korepetycje

Jedno z pierwszych rozwiązań, jakie się nasuwają, to oczywiście płatne korepetycje. Warto po nie sięgnąć, jeśli dziecko ma ewidentny problem z jakimś przedmiotem, który jest mu potrzebny w dalszej nauce. Korepetycje są oczywiście płatne – od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych za godzinę. Wszystko zależy od przedmiotu oraz osoby, która prowadzi takie zajęcia. Student na pewno będzie tańszy niż doświadczony nauczyciel. Korepetycje są dobre ze względu na indywidualne podejście do ucznia i skupienie się na zagadnieniu, z którym uczeń ma największy problem.

Rodzic lub koleżanka

Zanim sięgnięcie po odpłatną pomoc, zastanówcie się, czy nie jesteście w stanie sami pomóc córce czy synowi. Może przedmiot, z którym dziecko ma problem, nie jest najtrudniejszy i pamiętacie jeszcze co nieco? A może wam, jako dorosłych, wystarczy gruntownie zapoznać się z podręcznikiem, żeby wytłumaczyć niezrozumiałe treści dziecku?

Czasem warto też poprosić o pomoc koleżankę lub kolegę z klasy, którzy lepiej sobie radzą z danym przedmiotem. Taka koleżeńska pomoc w nauce często dobrze wpływa na nastolatków, którzy lepiej przyswajają wiedzę, jeśli podana jest przez rówieśnika. Być może dzięki temu nie będzie konieczne opłacanie korepetytora.

Kiedy problem leży głębiej…

Czasem złe oceny wynikają nie tylko z kłopotów z przyswajaniem wiedzy, ale przede wszystkim ze złego zachowania, lekceważenia szkoły, niechęci do niej i do nauki oraz z częstego wagarowania. W takiej sytuacji często trudno trafić do nastolatka, bo nie widzi on sensu nauki. Buntowanie się to normalna sprawa, która często zdarza się nastolatkom. Jeśli rozmowy i przekonywanie, że nie warto olewać szkoły nic nie dają, należy zastanowić się nad zewnętrzną pomocą. Możecie udać się razem do pedagoga szkolnego lub poradni psychologiczno-pedagogicznej.

W podobnych sytuacjach pomagają też Ochotnicze Hufce Pracy, które zajmują się pracą z młodzieżą, mającą braki w nauce i problemy z jej kontynuowaniem. Poprzez kontynuowanie edukacji ogólnej oraz naukę zawodu, która daje praktycznych fach w ręku na przyszłość, są dobrą alternatywą dla nieco zagubionej młodzieży. Często dopiero w OHP nastolatki zaczynają rozumieć sens nauki i doceniać to, co daje im ona na przyszłość. Jeśli więc nie radzisz sobie z dzieckiem na tyle, by przekonać go do chodzenia do szkoły – sprawdź, gdzie w waszej okolicy znajdują się jednostki OHP i co oferują.

Autor: Joanna Buharewicz