Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Kiedyś zbuduję dom

To, czy osiągniesz sukces i będziesz spełniał swoje marzenia, determinują wyłącznie twój upór i ciężka praca. O tym przekonał się nasz bohater, który mimo trudnego startu nie poddał się i wałczył o siebie i swoją przyszłość.

Paweł pochodzi z wielodzietnej rodziny. Ma ośmioro rodzeństwa, w których wychowywaniu pomaga swojej mamie. Odkąd pamięta – było trudno. W domu nigdy się nie przelewało, zatem Paweł dopuszczał się licznych kradzieży. Jak sam twierdzi, nie chodziło o chęć posiadania, tak jak u jego kolegów. Bilans był prosty: ukradnie to zje, nie ukradnie – pójdzie spać głodny.

Co robić po poprawczaku?

Wiele z jego występków wyszło na jaw, dlatego przez kolejnych kilka lat Paweł przebywał w różnych ośrodkach wychowawczych, gdzie pobyt miał mu pomóc wyjść ,,na ludzi’’. W wieku 17 lat opuścił warunkowo ostatni zakład i trafił do hufca pracy, aby dokończyć szkołę i przyuczyć się do zawodu.

Po kilku latach spędzonych w ośrodkach zamkniętych Paweł wiedział jedno: nie chce już tam wracać. Aby było to jednak możliwe, musi wziąć się za jakieś uczciwe zajęcie.

Zawód na przyszłość

W OHP kończył ostatnią klasę gimnazjum, a praktykę zawodową chciał realizować jako budowlaniec. W zakładach, w których przebywał do tej pory, miał do czynienia z różnymi pracami budowlanymi, które lubił wykonywać. Nie raz malował ściany, kładł panele czy nawet kafelkował. Na praktykę zawodową trafił zatem do firmy, która zajmuje się kompleksową budową domów oraz ich wykańczaniem. Kierownik robót szybko dostrzegł w Pawle potencjał i choć jako pracownika młodocianego nie mógł przydzielać go do wszystkich robót, to jednak dokładał wszelkich starań, aby Paweł wyniósł z tej praktyki jak najwięcej.

Pomoc od innych

Jego historia chwyciła za serce również właścicieli firmy, dlatego też postanowili wspomóc go finansowo. Wdzięczność Pawła  za pomoc właścicieli i zaangażowanie reszty ekipy zaowocowała tym, że Paweł stał się naprawdę solidnym pracownikiem. Szybko się uczył, można było powierzać mu odpowiedzialne zadania, a co najważniejsze nie szukał kontaktów z dawnymi znajomymi, którzy kiedyś tak źle na niego wpływali.

Wymarzona praca

W wakacje po skończeniu 3 klasy gimnazjum Paweł skończył 18 lat. Właściciele firmy, nie zwlekając długo, zaproponowali chłopcu zatrudnienie w ich firmie na umowę o pracę. Oznaczało to wyższą pensję i stała pracę, o której Paweł tak marzył. Miesięczny dochód pozwalał mu wspierać finansowo swoją rodzinę i utrzymywać się samodzielnie. Na razie Paweł wynajmuje sobie pokój u pary sympatycznych staruszków, ale jak twierdzi, kiedyś sam zbuduje dla siebie dom.

Oczywiście nie chce kończyć swojej edukacji na poziomie gimnazjum. Zapisał się więc do zaocznego liceum ogólnokształcącego, w którym aktualnie skończył już pierwszą klasę. Może pójdzie nawet na studia. Na dzień dzisiejszy wie jedno – to, że jest się dzieciakiem z wyrokami niczego nie przekreśla. Wystarczą twarde postanowienia i kilka życzliwych osób na twojej drodze. Reszta przychodzi ciężką pracą i silną determinacją.

Miejmy nadzieję, że siły i determinacji starczy Pawłowi na wiele kolejnych lat i że kiedyś rzeczywiście zbuduje swój piękny, solidny i wymarzony dom.

Autor: Joanna Kuś - p.o. Komendant - wychowawca HP OHP 16-7 w Szczecinie.

Zdjęcie: Paweł Kaczmarek – absolwent