Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Moja przyszłość w moich rękach

Michał jest absolwentem Gimnazjum dla Dorosłych w Inowrocławiu. Przez cały swój pobyt w Gimnazjum był również uczestnikiem 2 – 3 Środowiskowego Hufca Pracy w Inowrocławiu.

Chciałabym Wam przybliżyć jego sylwetkę, ponieważ jest on niezwykle interesującą osobą i przykładem dla Was, że nigdy nie należy się poddawać.


Michał opowiedz coś o sobie…
- Co tu dużo mówić. Jestem zwykłym chłopakiem, z żoną i synkiem przy boku. Dwa lata temu skończyłem Gimnazjum. Życie na dzień dzisiejszy mam poukładane.

Ale chyba nie zawsze było tak spokojnie…
- No, nie… Zawsze miałem problemy z nauką. I pewnie, gdybym nie trafił pod skrzydła Ochotniczych Hufców Pracy do dzisiaj nie skończyłbym szkoły. Miałem różne zakręty życiowe…  I problemy z rodzicami, i nieodpowiednie towarzystwo… Trafiłem do Hufca i okazało się, że jednak jestem dla kogoś ważny. Mogłem rozwijać swoje zainteresowania, uczyć się i jednocześnie mieć praktyki, za które dostawałem pieniądze.  Wtedy pomyślałem, że zawalczę o siebie. Bo przecież każdy jest kowalem własnego losu.

I…?
- Skończyłem Gimnazjum. Łapałem się różnych prac. Byłem ochroniarzem, dorabiałem gdzie się da. No i ożeniłem się, co dla niektórych moich kolegów było szokiem. Nie raz usłyszałem: „stary dziecko ok., ale po co od razu żona?". Mamy wspaniałego synka. Wtedy pomyślałem, że jestem odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale i za nich. Wyjechałem za granicę. Można było oczywiście zarobić więcej niż u nas, ale ta rozłąka z rodziną… Wróciłem.

Trudno było wrócić?
- Trudno. Bo wróciłem i co dalej? Przypomniała mi się moja wychowawczyni z hufca, doradca zawodowy. No i znów trafiłem do Was. Moja była wychowawczyni od razu skierowała mnie do Młodzieżowego Centrum Kariery. Na dzień dzisiejszy już jestem po kursie na magazyniera z wszystkimi uprawnieniami. Za kurs nie musiałem płacić, co było dla mnie bardzo ważne.

A pasje, zainteresowania? Czy życie rodzinne równa się rezygnacją z siebie?
- Nie dla mnie. A może to zasługa mojej żony? Od zawsze interesowałem się rysunkiem, graffiti. Po kątach chowałem swoje prace.  I w końcu zdecydowałem się na krok do przodu – robienie tatuaży. Na dzień dzisiejszy mam sporą grupę zadowolonych klientów, którzy polecają moje usługi dalej. Jest to również dodatek do naszego budżetu rodzinnego.

Michał, jakie masz plany na przyszłość?
- Nie mam sprecyzowanych planów. Dwa tygodnie temu znalazłem pracę w fabryce mebli. Najbliższe plany na życie to wychować syna na wartościowego i dobrego człowieka, który będzie rozwijał swoje pasje i wierzył w siebie. Tak jak ja uwierzyłem.

Życzę Ci powodzenia i spełnienia wszystkich marzeń.
- Dziękuję. I dla Pani też wszystkiego dobrego. I niech Pani mówi uczestnikom hufca, że nigdy nie należy się poddawać. Nawet jeżeli w jednej chwili coś nie wychodzi, to na pewno znajdzie się ktoś w pobliżu, kto nam pomoże.


Autor: Ilona Gołębiewska  – Komendant 2-3 HP Inowrocław
Źródła: Rozmowa z absolwentem 2 – 3 Hufca Pracy w Inowrocławiu

Widok zawartości stron Widok zawartości stron