Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Pracodawcy - nasi nieodzowni partnerzy

Niezbędnym warunkiem do funkcjonowania Hufca Pracy jest pozyskanie do współpracy zakładów pracy, na bazie których odbywa się kształcenie praktyczne uczestników. To od zaangażowania pracodawcy zależy, czy zatrudnieni u niego i szkolący się młodzi ludzie zdobędą umiejętności pozwalające im na zdanie egzaminów. Również osiągnięcie twardych efektów - jak znalezienie zatrudnienia i utrzymanie go jest oceną jego pracy.

Jednym z zakładów zatrudniających podopiecznych Hufca Pracy 9-15 w Tarnobrzegu jest Zakład Mechaniki Pojazdowej, którego właścicielem jest p. Zbigniew Rawski. Zakład jest niewielkim podmiotem gospodarczym, w związku z czym możliwość kształcenia znajduje tu dwóch, maksymalnie trzech uczniów. Ta niewielka liczba szkolących się młodocianych pracowników jest jednak dla nich samych dużym atutem, gdyż pozwala im na dogłębne i szczegółowe nabycie potrzebnych umiejętności i kwalifikacji. Współpraca z zakładem rozpoczęła się w 1999 roku, a zatem w zakończonym właśnie 2014 roku obchodzimy jubileusz 15- lecia współpracy, który staje się okazją do krótkiej rozmowy z pracodawcą.

Panie Zbigniewie, jaką formę przygotowania zawodowego realizują w Pana zakładzie uczestnicy OHP?

Do zakładu przyjmuję kierowanych z Hufca uczniów, którzy w trakcie 22 miesięcznego praktykowania przyuczają się do wykonywania określonych prac - jednocześnie realizując naukę na poziomie gimnazjum, a także uczniów 3 - letniej Zasadniczej Szkoły Zawodowej realizujących w moim zakładzie naukę zawodu. Mimo, że współpraca z OHP datuje się od roku 1999 to już znacznie wcześniej bo od roku 1989 prowadziłem kształcenie uczniów bazując jednak we wcześniejszych latach wyłącznie na uczniach kierowanych przez szkoły zawodowe kształcące mechaników pojazdów samochodowych.

Czy dostrzega Pan różnicę między przyuczającymi się do wykonywania określonych prac w zawodzie (gimnazjalistów), a uczestnikami z Zasadniczej Szkoły Zawodowej realizującymi naukę zawodu?

Tak, uczniowie z Zasadniczej Szkoły Zawodowej wykazują większą świadomość i w ich przypadku wybór zawodu jest bardziej przemyślany i sprecyzowany. Natomiast jeżeli chodzi o problemy adaptacyjne, wychowawcze, a także podejście do samej pracy – sumienności i precyzji w jej wykonywaniu - to tutaj te problemy są zindywidualizowane i dotyczą obydwu grup uczniów.

Jaki sposób przekazu wiedzy wydaje się Panu najskuteczniejszy w odniesieniu do młodocianych pracowników?

Najskuteczniejszym sposobem przekazywania wiedzy i zdolności manualnych jest bezpośrednie wykonywanie danych czynności po wcześniejszym ukierunkowaniu ucznia do systematyki i sposobu ich wykonania.

Czy jest Pan w stanie określić ilu uczniów w okresie dotychczasowej współpracy miało możliwość kształcenia się w Pana zakładzie? Czy ma Pan okazję spotkania się ze swoimi absolwentami?

W sumie przez cały okres funkcjonowania zakładu wyszkolonych zostało ok. 30 uczniów. Ze względu na atmosferę, jaką udaje mi się wypracować w relacjach z uczniami, kontakt z absolwentami jest dość częsty i bardzo pozytywny. Byli uczniowie wykazują się dużą otwartością. Z przeprowadzanych z nimi rozmów wynika, że starają się wykorzystać  pewne nawyki i sposoby postępowania, które próbowałem im w codziennej pracy przekazywać. Jest to dla mnie źródłem dużej osobistej satysfakcji.

Bazując na swoim długoletnim doświadczeniu, czy są jakieś elementy które niepokoją Pana, a dotyczą obecnego modelu kształcenia zawodowego?

W mojej ocenie polityka prowadzona w odniesieniu do szkolnictwa zawodowego jest coraz gorsza. Bardzo niepokojące jest ograniczanie liczby godzin praktycznej nauki zawodu. Obserwując uczniów odnoszę również wrażenie, że część zajęć teoretycznych jest dla nich stratą czasu. Programy nauczania są nieadekwatne do celów, jakie chcemy osiągnąć. Przy olbrzymim i szybkim postępie technicznym programy nauczania są opóźnione o kilka lat, a przez to dla uczniów nieciekawe i mało przyswajalne.

Inny aspekt to wszechobecna biurokracja. Wymogi związane z uzyskaniem rekompensat za wyszkolenie uczniów osiągnęły już rozmiary absurdalne. Wypełnienie wniosku o zatrudnienie pracowników młodocianych bez konsultacji z fachowcem – dla przeciętnego pracodawcy jest prawie niemożliwe. Można odnieść wrażenie, że bariery te mają zniechęcać pracodawców do tej prowadzonej przez nich i oczekiwanej społecznie działalności. Zakwalifikowanie należnej rekompensaty za wyszkolenie ucznia, jako pomoc publiczna uważam za nieporozumienie, podobnie jak zaświadczanie o jej otrzymaniu po uzyskaniu decyzji, a nie po jej faktycznym uzyskaniu.

Duża wiedza zawodowa, którą przekazuje Pan Zbigniew Rawski naszym podopiecznym sprawia, że zdawalność egzaminów końcowych jest w jego zakładzie 100 procentowa. Pracodawca posiada nadane przez Izbę Rzemieślniczą uprawnienia egzaminatora, dzięki czemu m.in. w tym roku będzie sprawdzał umiejętności nabyte przez kończących pobyt w Hufcu młodocianych pracowników, kształcących się w zawodzie mechanik pojazdów samochodowych.

W codziennych kontaktach z uczestnikami pana Zbigniewa cechuje duża wiedza i wyczucie pedagogiczne, pozwalające mu na dobry kontakt z podopiecznymi. Jest on również w stałym kontakcie z rodzicami wszystkich naszych podopiecznych, wspiera ich – jak również nas, w rozwiązywaniu problemów wychowawczych.

Niezależnie od przekazywanej uczestnikom wiedzy fachowej, wyposaża ich również w umiejętności aktywnego poruszania się na trudnym obecnie rynku pracy, uczy tolerancji i społecznej wrażliwości. W roku 2010 mimo dwukrotnej fali powodziowej jaka nawiedziła zakład, nie zaprzestał kształcenia naszych podopiecznych i w dalszym ciągu nieprzerwanie kontynuuje współpracę z tarnobrzeskim Ochotniczym Hufcem Pracy.

Podobnie dobra atmosfera panuje u pozostałych zatrudniających naszych podopiecznych pracodawców. W większości współpraca z nimi również kontynuowana jest od ponad 10. Dzięki tej współpracy i osobistym zaangażowaniu pracodawców tarnobrzeski Hufiec ukończyło blisko 800 absolwentów, uzyskując przyuczenie do wykonywania określonej pracy, bądź tytuł robotnika wykwalifikowanego w zawodach: kucharz małej gastronomii, mechanik pojazdów samochodowych, murarz, piekarz, stolarz, monter instalacji.

Uwzględniając fakt, że w latach 1993 – 2004 na terenie miasta działał jeszcze jeden hufiec i ukończyło go 347 absolwentów daje to na przestrzeni tych 21 lat grupę 1126 młodych ludzi, którzy dzięki OHP wykorzystali niejednokrotnie swoją ostatnia szansę edukacyjną.

 

Autor: Jerzy Buczek Komendant HP 9-15 w Tarnobrzegu

 


Widok zawartości stron Widok zawartości stron