Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Wybrałem OHP, bo…

Mam 15 lat. Jestem szalonym nastolatkiem – pełnym życia, tryskającym radością i optymizmem. Realizującym swoje najskrytsze, najpiękniejsze, dziecięce marzenia.

Jeszcze wczoraj wisiały nade mną czarne, pełne zwątpienia chmury. Stanąłem na zakręcie swojego życia. Sprawy osobiste nie pozwoliły mi kontynuować nauki w szkole dziennej. Dlatego zdecydowałem się na gimnazjum w Centrum Kształcenia Ustawicznego. Zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu, w godzinach popołudniowych. To była moja szansa. Szansa na naukę, szansa na pracę – dla takich jak ja, młodych ludzi, którzy chcą mieć zawód i wykształcenie. Cieszę się, że są szkoły dla dorosłych, które to umożliwiają.

Podążanie za marzeniami

Moim marzeniem zawsze było założenie własnej działalności. Nie mam predyspozycji do kształcenia ogólnego. Mam za to zdolności techniczne i praktyczne – i te pragnę wykorzystać zarówno już teraz, jak i w przyszłości. Najbardziej interesuje mnie elektromechanika, mechanika motocyklowa i pojazdowa.

Samochody i motocykle to moja pasja. Rynek motoryzacyjny ciągle się rozwija, więc popyt na specjalistów w tej dziedzinie zawsze będzie. Fakt, że konkurencja jest silna, ale i ja jestem mocno zmotywowany. Dołożę wszelkich starań, by stać się wykształconym specjalistą na miarę XXI wieku, podążającym za nowinkami technologicznymi i nowymi rozwiązaniami.

Realizowanie celów

Jestem jeszcze w I klasie gimnazjum, ale już teraz konsekwentnie realizuję swoje zamierzenia. Moje predyspozycje potwierdził doradca zawodowy z Młodzieżowego Centrum Kariery. Od przyszłego roku szkolnego podejmę, bezpośrednio u pracodawcy, przyuczenie do wykonywania określonej pracy w zawodzie elektromechanik pojazdów samochodowych. Z tym kierunkiem wiążę swoją przyszłość.

Popyt na wykwalifikowanych pracowników w tym zawodzie jest duży, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Posiadając zawód będę mógł łatwiej zdobyć pracę, a mając już zapewnione źródło utrzymania – będę uczyć się dalej zaocznie lub wieczorowo. Gdyby się okazało, że rynek pracy się zmienił, mogę dokształcić się w innym, aktualnie potrzebnym kierunku. Mam przecież możliwość zdobywania dodatkowych kwalifikacji w innych zawodach i elastycznego planowania swojej ścieżki kształcenia poprzez zdobycie kolejnych, przydatnych mi kwalifikacji.

Dzisiaj nauka w zawodówce to nie wstyd. To szansa postawienia pierwszych kroków na zawodowej drodze. To niezależność finansowa i otwarte drzwi do dalszego kształcenia. Dlatego warto!

Sebastian Malinowski, 7-6 HP