Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Za mundurem panny sznurem…

… to powiedzenie znają niemal wszyscy. W społeczeństwie nadal istnieje przekonanie, że osoba przyodziewająca służbowy uniform wzbudza wśród ludzi zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Zawód policjanta, żołnierza, czy strażaka kojarzy się z „walką” o spokój i bezpieczeństwo społeczeństwa. To właśnie straż pożarna jako publiczna instytucja według większości sondaży cieszy się naszym największym zaufaniem. Dlatego postanowiłam poprosić o krótką rozmowę przedstawiciela Straży Pożarnej, który podzielił się ze mną ciekawymi informacjami dotyczącymi zawodu strażaka. Moim rozmówcą był młodszy kapitan Wojciech Baliński z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej Nr 4 w Łodzi, który w straży pracuje blisko 10 lat.

 

Witam! Na początek proszę nam powiedzieć dlaczego zdecydował się  Pan  na wybór zawodu strażaka?

Od zawsze chciałem być strażakiem. Już jako młody chłopak, fascynowałem się wozami strażackimi, wężami z wodą i (…) filmami o pracy w straży. Do dziś mam dreszcze na plecach, kiedy przypominam sobie fragmenty filmu „Ognisty podmuch”. Wiedziałem, że ten zawód jest dla mnie i robiłem wszystko, żeby ten cel osiągnąć. Teraz wiem, że był to właściwy wybór! Jest to „ciężki kawałek chleba”, ale ma sens!

Kto może zostać strażakiem? Czy trzeba mieć jakie szczególne zdolności?

Kluczowe dla tego zawodu są predyspozycje psycho – fizyczne. Te psychologiczne, to przede wszystkim duża odporność na stres i zmęczenie. Kandydat musi umieć podejmować szybko decyzje w trudnych sytuacjach, reagować świadomie i w sposób profesjonalny. Niezbędny jest dystans, żeby móc oddzielić rzeczywistość zawodową od codziennego życia. Czasem jest to praca bardzo męcząca, ponieważ służba w pododdziale bojowym, czyli wydziale zajmującym się wyjazdami do akcji ratowniczo – gaśniczych trwa zawsze 24 godziny. Zdarza się, że jedna akcja trwa kilkanaście godzin. Nierzadko zdarzają się też noce, w czasie których jesteśmy wzywani kilkakrotnie, a nawet kilkanaście razy. Bywają oczywiście fałszywe alarmy, albo do przysłowiowego „przypalonego garnka”. Nie zmienia to fakt, że cały oddział musi być gotowy do akcji ratowniczej. Od przyjęcia zgłoszenia mamy trzydzieści sekund w dzień i o piętnaście sekund więcej w nocy, na to, by wyjechać z jednostki do zdarzenia.

A te fizyczne?
Jeżeli chodzi o sprawność fizyczną, to niekoniecznie trzeba być supermenem, ale przydają się umiejętności na poziomie nieco wyższym, niż przeciętne. Na przykład, bieg na 1500 metrów lub wykonanie 100 „pompek” nie może stanowić jakiegokolwiek problemu. Jeżeli ktoś lubi sport, zdrowy i aktywny tryb życia, to nie będzie miał większego problemu w odnalezieniu się w tym zawodzie. Ze względu na płeć, barier nie ma żadnych!

Wiemy już jakimi cechami powinien charakteryzować się strażak, proszę zatem nam powiedzieć w jaki sposób można dostać się do straży?

Są dwa sposoby. Pierwszy z nich to ukończenie Szkoły Pożarniczej. Mamy do wyboru trzy szkoły aspirantów: w Poznaniu, Krakowie i Częstochowie, do których można przystąpić po ukończeniu szkoły średniej (nie ma wymogu posiadania świadectwa dojrzałości). Tu czekają kandydatów egzaminy pisemne z chemii i fizyki oraz test sprawnościowy, czyli bieg na 50 i 1000 metrów oraz podciąganie się na drążku. Nauka trwa dwa lata i kończy się tytułem technika pożarnictwa i stopniem młodszego aspiranta. Jest jeszcze Szkoła Główna Straży Pożarnej w Warszawie. Do tej uczelni mogą startować maturzyści, którzy poprawnie zaliczą test sprawnościowy. Nauka w tej szkole trwa 4/5 lat i kończy się uzyskaniem tytułu inżyniera pożarnictwa i stopniem podchorążego (10% najlepszych uczniów zostaje na V roku studiów, mając w ten sposób możliwość ukończenia szkoły z tytułem magistra). Po ukończonej szkole składa się dokumenty do wybranej przez siebie jednostki lub otrzymuje skierowanie ze szkoły i (…) zaczynasz pracę.

A drugi sposób?

Drugi sposób to tak zwany „z ulicy”. Miejskie lub powiatowe komendy straży pożarnej ogłaszają nabór na stanowisko pracy. By móc ubiegać się o to miejsce trzeba spełniać konkretne wymagania: posiadać wykształcenie min. średnie, przejść pozytywnie badania lekarskie i zaliczyć test sprawnościowy. Dodatkowymi atutami są posiadane kwalifikacje, np. szkolenie pożarnicze OSP, prawo jazdy, wykształcenie chemiczne itp. W zależności od liczby wakatów, o przyjęciu do straży pożarnej decyduje wynik testu sprawnościowego oraz liczba punktów uzyskanych za posiadanie dodatkowych umiejętności i kwalifikacji.

Z Pana relacji nietrudno się domyśleć, że jest to nie tylko zawód ale przede wszystkim pasja. A czy jest coś, z czym trudno się Panu pogodzić w tej pracy?

Cierpienie ludzi, śmierć i widok pogorzelców patrzących na krzywdę swojej rodziny. Najgorsza jest świadomość, że wielu tragicznych zdarzeń można byłoby uniknąć, gdyby nie przysłowiowa głupota ludzka i częsty brak odpowiedzialności. Trudny jest także obszar „pracy papierkowej”!

A jak radzi sobie Pan ze stresem związanym z zawodem?

Na ten temat pisałem pracę licencjacką. Mówiąc o tzw. stresie zawodowym, wiem, że nie należy przenosić swoich przeżyć na grunt życia prywatnego. Nie emanować ludzką krzywdą,
z którą mamy do czynienia w czasie akcji ratowniczej. Ważną sprawą jest także wzajemne zaufanie wśród kolegów. Wspólne akcje zbliżają nas do siebie. Tworzymy swego rodzaju „organizm żyjący w symbiozie”. Łączą nas także sport, przyjaźń, zabawa, dzięki którym odreagowujemy skutki stresu i negatywnych doznań. Natomiast po pracy – dom, żona, dzieci – poczucie szczęścia i spełnienia, że jesteśmy razem. Dzięki temu doceniamy najważniejsze wartości w życiu.

Życzę Panu jak najwięcej, spokojnych dni. Dziękuję za rozmowę.


Autor: Kamila Stachurska -Pośrednik pracy w PPP w Aleksandrowie Łódzkim