Asset Publisher Asset Publisher

Back

Szukasz pracy? Popraw profil na Facebooku!

Rekruterzy coraz częściej zaglądają na portale społecznościowe, aby tam uzupełnić wiedzę o kandydatach do pracy. Od kilku lat specjaliści poszukujący pracowników mają nowe narzędzie do weryfikowania danych, które przedstawiane są w CV.

Młodzi ludzie, którzy poszukują pracy, często zapominają, że oprócz przygotowania najlepszych dokumentów aplikacyjnych i opracowania planu ich składania, muszą zwrócić uwagę na to, co zamieścili w sieci na portalach takich, jak Facebook czy Nasza Klasa. Powinni mieć świadomość, że ich profil może odwiedzić rekruter.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy to zdjęcia. Nie chodzi tylko o kontrowersyjne fotografie z wakacji, z nie do końca abstynenckich imprez, czy zbyt roznegliżowane „selfie". Za przykład może posłużyć przypadek kandydata, który w swoim CV, w części „zainteresowania" wymienił literaturę faktu i film. Z kolekcji zdjęć zamieszczonych na profilu wyłania się zapalony motocyklista, który najwyraźniej uznał, że jego niebezpieczne hobby może być źle widziane przez rekrutera. Będzie to najprawdopodobniej odebrane, jako próba kłamstwa w CV.

Podobnie rzecz się ma z tzw. „lajkami" – polubieniami. Tak samo, jak przy fotografiach, dobrze byłoby, gdyby to, co deklarujemy w CV, było tym, co rzeczywiście lubimy. Dlatego właśnie "polubienie" kontrowersyjnych profili, jak np. portali o skrajnych treściach, wulgarnych wokalistów, podejrzanych ugrupowań młodzieżowych, najprawdopodobniej spowoduje odrzucenie kandydatury.

Nie wolno zapomnieć o krótkich opisach, zamieszczanych w części informacyjnej o sobie. Bardzo popularne są slogany „nie pracuję – nie muszę", „pracują maluczcy", „szlachta nie pracuje". Oczywiście jest to żart i najczęściej tak jest rozumiany, ale czy warto ryzykować karierę zawodową dla kilku wyrazów, jeśli trafi się na rekrutera bez poczucia humoru? Facebook ma funkcję ochrony prywatności. Najbezpieczniej i najrozsądniej jest usunąć kompromitujące treści. Jeżeli z jakiegoś powodu kandydat nie chce tego zrobić, może postarać się je zablokować dla nieodpowiednich osób. Warto zapoznać się z regulaminem serwisu, odszukać funkcję udostępniania wybranym osobom i włączyć widoczność profilu tylko dla nich. Choć może to być działanie na krótką metę. W USA pracownicy skarżą się, że szefowie żądają od nich udostępnienia profilu na portalach społecznościowych. Kiedy ta praktyka dotrze do Polski? O wizerunek publiczny warto dbać również po otrzymaniu pracy. Pracodawca nadal będzie zaglądał na profil pracownika. Zwłaszcza, że często zostaje „dodany do znajomych". Łatwo ponieść konsekwencje dyscyplinarne w wyniku niefrasobliwych zachowań w sieci i zostać zwolnionym "przez Facebooka". Można się spotkać z przypadkami, kiedy np. niedoszły pracownik zostaje przyjęty na czas próbny i ma perspektywę podpisania umowy stałej. Jednak marnuje swoją szansę, krytykując pracę i wynagrodzenie na jednym z portali społecznościowych.

Internet stał się ważnym środkiem do sprawdzania prawdomówności kandydatów do pracy. Pomaga w procesie rekrutacyjnym. Użyteczny jest też później, w badaniu lojalności pracownika. Warto o tym pamiętać, chcąc otrzymać dobrą pracę.

Autor: Aleksandra Kamińska, pośrednik pracy PPP Łęczyca


Web Content Display Web Content Display