Публикатор Публикатор

Назад

Jak przeżyć pierwszy dzień w szkole i nie zwariować?

Pierwszy dzwonek obwieścił koniec wakacji, a ty, zrozpaczony, wypatrujesz najbliższego weekendu, by oderwać się od szkolnej rzeczywistości zanim na nowo cię pochłonie…

Znajoma sytuacja? A to dopiero początek! Pierwszy września to tylko oficjalne rozpoczęcie roku szkolnego, dopiero następnego dnia zaczyna się prawdziwy szkolny „hardkor”. Trzeba przebudzić mózg i na nowo wyćwiczyć szare komórki, żeby znowu były w stanie przyswajać zadany materiał i efektywnie pracować.

By do reszty nie zwariować już pierwszego dnia w szkole, warto ten czas poświęcić na przygotowanie strategii na nadchodzący rok i wypracowanie odpowiedniego podejścia do nieuchronnych szkolnych obowiązków. Jeśli zastosujesz się do poniższych wskazówek, o wiele łatwiej przetrwasz pierwszy dzień zajęć szkolnych, a kolejne dni będą malowały się w nieco jaśniejszych barwach niż do tej pory.

1. Korzystaj z luzu

Pierwszego dnia odbywają się przeważnie zajęcia organizacyjne mające na celu zapoznanie uczniów z materiałem, który będzie omawiany w ciągu najbliższych miesięcy, a zatem lekcje mają nieco luźniejszy charakter. Nie zamartwiaj się więc niepotrzebnie, że „znowu szkoła”, a zamiast tego wyluzuj, pogadaj z dawno niewidzianymi znajomymi, rzuć jakimś żartem, posłuchaj ulubionej muzyki na przerwie, wyjdź na zewnątrz, żeby skorzystać z ostatnich ciepłych dni. Szkoła to nie koniec świata, wszyscy ją przeżyli – przeżyjesz i ty.

2. Postaw na znajomych

Dla wielu nastolatków koleżanki i koledzy są jedynym ważnym powodem, dla którego warto chodzić do szkoły. Dobre i to, jeśli dzięki nim faktycznie się w niej znajdziesz, bo i tak – chcąc nie chcąc – czegoś się tam na pewno nauczysz. Jeśli więc nauka jest dla ciebie przykrym obowiązkiem, to niech chociaż twarze znajomych będą dla ciebie jakimś pocieszeniem. A kiedy już znudzisz się leserowaniem, przyjrzyj się kolegom i koleżankom nieco uważniej – czy wszyscy oni też mają kłopot z ogarnięciem się w szkole i nie lubią się uczyć? A może jest ktoś, kto nie ma z tym problemu i warto brać z niego przykład? Jeśli dobrze z nim zagadasz, na pewno zdradzi ci swój sekret, jak on to robi, że nie wariuje na myśl o szkole.

3. Zorganizuj się

Pierwszy dzień szkoły to odpowiedni moment na zaplanowanie pewnego systemu, który może ułatwić ci naukę przez cały rok. Pomyśl, co sprawiało ci zawsze największy problem? Systematyczność? Solidność? Nauka do sprawdzianów? Odrabianie pracy domowej? Zastanów się, jak we własnym zakresie możesz zapanować nad swoimi słabszymi stronami. Określ swoje cele na nowy rok szkolny, trzymaj się ich i odhaczaj, kiedy uda ci się je zrealizować. Pamiętaj: chaotyczna i niesystematyczna nauka to twój największy wróg!

4. Ucz się tylko tego, czego chcesz/lubisz się uczyć

Jednym z twoich nowo obranych celów może być założenie, że będziesz uczyć się tylko tego, czego chcesz i lubisz się uczyć. Żeby wybrać takie ulubione przedmioty zastanów się, co chciałbyś robić w przyszłości, na jakie studia czy kursy iść i jaki zawód wykonywać – łatwiej będzie ci wtedy zdecydować, czy bardziej potrzebny jest ci polski i historia, czy może jednak któreś z tzw. przedmiotów ścisłych. Fajnie jest być wszechstronnym uczniem, jednak nie każdy ma do tego predyspozycje, więc skup się na przedmiotach, które cię interesują i zacznij być w nich mistrzem. Ale! Nie lekceważ pozostałych przedmiotów – niestety zaliczenia z nich są ci potrzebne, by skończyć szkołę. Ale nie musisz mieć 5 ze wszystkiego – korona ci z głowy nie spadnie, jeśli zdarzą się też jakieś trójki na świadectwie.

5. Wyobraź sobie swoją przyszłość

Jeśli rozpoczęcie roku szkolnego przyprawia cię o mdłości…wyobraź sobie siebie za 5-10-15 lat. Pierwszego dnia w szkole możesz sobie pozwolić na odrobinę bujania w obłokach, więc by do końca przekonać się, że szkoła ma sens i pozytywnie do niej nastawić, zastanów się, co chcesz robić w przyszłości? Wystarczy ci najniższa krajowa i mało satysfakcjonująca praca (o ile w ogóle uda ci się ją znaleźć), brak pieniędzy na przyjemności, stres, że nie masz za co opłacić mieszkania? Czy może wolisz zarabiać co najmniej kilka tysięcy na dobrym etacie, a może we własnej firmie, mieć satysfakcję z wykonywanej pracy i nie martwić się o to, co włożysz do garnka i czy wydasz na nowy ciuch 50 czy 500 zł?

Założę się, że wolisz tę drugą opcję! Jeśli tak, to weź się w garść, zaciśnij zęby i nawet jeśli szkoła to nie twoje ulubione miejsce, ogarnij się i zacznij się uczyć, bo między innymi jej ukończenie pomoże ci w dobrym starcie w dorosłe życie. Pierwszy dzień szkoły to idealny moment, żeby zwizualizować sobie przyszłość i założyć, że uda się nam zrealizować nawet najbardziej odległe cele.

Autor: Joanna Buharewicz