Публикатор Публикатор

Назад

Jak się mieszka w internacie?

Rygor czy samowolka? Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak wygląda życie w internacie, ten artykuł jest dla ciebie!

Z całą pewnością można stwierdzić, że życie w internacie to mały krok ku dorosłości i samodzielności, połączony jednak z opieką wychowawców i młodzieńczą radością z przebywania w gronie rówieśników. Dla wielu nastolatków, uczących się poza miejscem zamieszkania, internat staje się drugim domem, do którego chętnie wracają wspomnieniami nawet po latach.

Życie w internacie – nauka samodzielności

Życie w internacie tak naprawdę nie różni się wiele od codziennego życia w domu rodzinnym, gdzie każdy ma swoje prawa, ale i obowiązki. Wielu nastolatków mówi, że życie w internacie nauczyło ich samodzielności i odpowiedzialności.

Można tam polegać na wychowawcach oraz swoich kolegach, ale przede wszystkim trzeba polegać na sobie samym. W momencie zamieszkania w internacie każdy nastolatek uczy się samodzielności. Internat to kontrolowany krok w dorosłość, gdzie samemu trzeba zatroszczyć się o sprawy codzienne: organizację czasu, sprzątanie, pranie oraz panowanie nad codziennymi wydatkami.

Samodzielne dbanie o siebie pod opieką dorosłych, chętnych do udzielenia pomocy i porad, ale nie wyręczających w obowiązkach, daje przedsmak tego, jak wygląda dorosłość.

Internat – miejsce spotkań

Internat, a raczej mieszkanie w nim, to możliwość zawarcia wielu nowych znajomości. Każdy internat tworzą przede wszystkim ludzie w nim mieszkający i to od nich zależy, jak będzie wyglądać życie w internacie.

W internacie spotkać można przyjaciół na całe życie, poznać wielu interesujących ludzi, którzy mogą wnieść do naszego życia dużo nowości lub takich, z którymi będziemy mogli dzielić nasze hobby. Można powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie. Pasjonaci czytania, sportu, muzyki, filmu wśród swoich rówieśników odnajdą pokrewne dusze.

Poznanie siebie

Codzienność w internacie to również szansa wypróbowania samego siebie. Niejednokrotnie zmienia ona obraz nas samych. Może się na przykład okazać, że ten który do tej pory uważał, że bardzo lubi przebywać wśród rówieśników i kontakt z nimi mógłby trwać bez końca, potrzebuje jednak czasami również wyciszenia i spokoju, a dotychczas nie czuł takiej potrzeby. Ciągły kontakt z rówieśnikami uczy także wielu umiejętności społecznych, jak np. rozwiązywania konfliktów, asertywności, negocjacji, a także dostosowywania się do panujących norm społecznych.

Ktoś, kto czuwa…

Elementem składowym są także ludzie pracujący w internacie. Nastolatkowie największy kontakt mają z wychowawcami. Czuwają oni nad bezpieczeństwem mieszkańców – można powiedzieć, że przejmują obowiązki dotychczas pełnione przez rodziców. To wychowawcy stają się tymi, do których zawsze możecie udać się po poradę, zwierzyć z problemów, a także zwyczajnie pożartować.

Wielu wychowawców posiada także swoje pasje i hobby, zajmuje się w życiu prywatnym ciekawymi rzeczami, jak np.: fotografia, grafika, plastyka czy też różne dyscypliny sportu. Z racji swojego hobby przeprowadzają oni w internacie zajęcia, na które można uczęszczać oraz zdobywać wiedzę odnośnie poruszanych tematów. Niejeden nastolatek po latach stwierdza, że konkretnej rzeczy nauczył się właśnie od wychowawcy z internatu.

Jak to jest: rygor czy samowolka?

W trosce o bezpieczeństwo i poszanowanie norm życia społecznego w każdym internacie obowiązuje regulamin oraz harmonogram dnia. Regulamin wyznacza takie zasady, jak np. godziny odwiedzin osób spoza internatu, godziny powrotów do internatu, zakazy spożywania alkoholu oraz palenia papierosów na terenie internatu.

Harmonogram dnia wskazuje zaś mieszkańcom ściśle jak wygląda codzienność w internacie: kiedy są posiłki, kiedy można spędzać czas w pokojach koleżanek i kolegów, a kiedy należy być już tylko w swoim, kiedy jest czas na zabawę i robienie tego, co się chce, a kiedy na naukę i ciszę nocną.

Zasady oraz ścisły plan dnia na początku mogą wydawać się zbytnim kontrolowaniem i wkraczaniem w życie, są jednak konieczne do zachowania bezpieczeństwa. Wychowawcy muszą wiedzieć, o której godzinie ich wychowanek wyszedł z internatu i dokąd się udał. Jeśli nie wraca do wyznaczonej godziny, wychowawca wie, że należy go szukać, aby zapewnić mu bezpieczeństwo. Harmonogram dnia pozwala zaś wprowadzić ład w codzienne życie, zorganizować czas tak, aby było miejsce zarówno na zabawę, jak i naukę.

Dorosłość pod opieką

Można więc powiedzieć, że życie w internacie jest usystematyzowane. Pozwala na samodzielność i pozostawia wiele w rękach samych mieszkańców pod warunkiem, że postępują według ogólnie przyjętych zasad oraz norm społecznych. Dzięki temu wszyscy mieszkańcy internatu mogą przyjemnie spędzać w nim czas i zachować na lata wspaniałe wspomnienia.

Autor: Olga Zelmanowicz – wychowawca OSiW OHP w Mysłakowicach

Na zdjęciach młodzież i kadra z Ośrodka Szkolenia i Wychowania w Mysłakowicach


Отображение сетевого контента Отображение сетевого контента