Публикатор Публикатор

Назад

SUMO – moja pasja

Ludzie postrzegają pasję jako cel w życiu do którego dążą i starają się być w tym doskonali. Dla Sebastiana Alcera wielką pasją, którą pielęgnuje ciężko pracując na treningach jest sumo. Sebastian na Mistrzostwach Świata w Sumo odbywających się na Tajwanie, wywalczył brąz.

Sumo z japońskiego sumō. To japoński sport narodowy znany od początku VIII wieku. Stylem walki przypomina zapasy. W dosłownym tłumaczeniu "sumo" oznacza szybkie przeciwdziałanie uderzeniom przeciwnika. Sumo – jak żaden inny sport – obwarowane jest skomplikowanym ceremoniałem, wywodzącym się wprost z czasów feudalnej Japonii, a przejawiającym się zarówno w kastowym wręcz systemie zależności, trybie życia i treningu zawodników, jak i w sposobie rozgrywania samych zawodów. We współczesnym sumo walki stały się krótsze i bardziej dynamiczne, a arsenał technik używanych przez zawodników uległ znacznemu poszerzeniu. Obejmuje on w chwili obecnej ponad 100 sposobów na pokonanie przeciwnika, zamiast 75 oficjalnie uznawanych technik istniejących przed otwarciem tej dyscypliny dla zawodników nie japońskiego pochodzenia. Ilość technik została zwiększona dzięki temu, że w czasach obecnych startują zawodnicy, których głównym sportem były zapasy (styl wolny, klasyczny, judo, sambo oraz chociażby BJJ).

Sebastian Alcer uczęszcza do II klasy Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Kobylinie, jest uczestnikiem Krotoszyńskiego Hufca. Uczy się w zawodzie elektromechanika. Jest osobą bardzo pogodną i lubianą przez kolegów, koleżanki oraz grono pedagogiczne. Poza szkołą, pracą oraz obowiązkami domowymi dużą część wolnego czasu poświęca treningom. Wiąże się to z wieloma wyrzeczeniami, jednak to nigdy go nie zniechęca. Na co dzień trenuje w Uczniowskim Klubie Sportowym Samson Kobylin pod okiem trenera Mirosława Flaka. Jego praca i zdobyte umiejętności zostały nie raz nagrodzone na zawodach. W te wakacje stanął na podium. Sebastian zdobył brązowy medal Mistrzostw Świata Juniorów w Sumo w kategorii do 100kg na Mistrzostwach Świata, które odbyły się 31 sierpnia w Kaohsiung na Tajwanie. Jest to najwyższe osiągnięcie Sebastiana do tej pory, ale jak sam mówił, że już za rok marzy mu się złoto. Sebastian to bardzo utalentowany zawodnik i wierzę, że jeżeli nadal będzie ciężko trenował to może te marzenia zrealizować – mówił trener Mirosław Flak.


Autor tekstu: st. wychowawca HP 15-2 Agnieszka Kwiatkiewicz