Публикатор Публикатор

Назад

Wywiad z wolontariuszką Punktu Pośrednictwa Pracy OHP w Ełku

Aktywność społeczna i bezinteresowna działalność na rzecz innych nie jest szczególnie popularna wśród młodzieży. Jednak osoba, która raz spróbowała swoich sił w wolontariacie wie, że to nie tylko darmowa praca, ale przede wszystkim ogromna satysfakcja, zdobywanie doświadczenia i poszerzanie sieci kontaktów.

Marta jest młodą mamą. Razem ze swoją nową rodziną przeprowadza się niedługo do Gdańska. Tuż po studiach zdecydowała się wyjechać za granicę. Zdobyła tam spore doświadczenie zawodowe i została certyfikowaną baristką. W kwietniu 2013 r. została wolontariuszką w Punkcie Pośrednictwa Pracy OHP w Ełku, aby dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodymi ludźmi. W ramach programu „Wolontariat w OHP” poprowadziła w Punkcie Pośrednictwa Pracy OHP w Ełku trzy tury szkoleń „Domowego baristy”, z których w sumie skorzystało 31 młodych osób.

Marta, co skłoniło Cię do wyjazdu za granicę?

Po studiach z filologii angielskiej zależało mi na poznaniu kultury Wielkiej Brytanii. Przede wszystkim chciałam poznać język „na żywo”. Nie ukrywam, że osiągnięcie niezależności finansowej też było silną motywacją do wyjazdu. Poza tym udało mi się zdobyć tam nie tylko doświadczenie językowe, ale także zarazić pasją baristyczną. Uczyłam się od najlepszych baristów w Wielkiej Brytanii.

Czy zdobyte tam doświadczenie pozwoliło Ci odnaleźć się na polskim rynku pracy?

Myślę, że tak. Pracodawcy doceniają fakt, że moje doświadczenie z językiem angielskim nie zakończyło się wraz ze studiami. Jeśli chodzi o moje doświadczenie w zakresie baristycznym, to myślę, że muszę najpierw zarazić innych tą pasją. W Polsce zawód ten jest coraz bardziej popularny, a zapotrzebowanie na baristów wzrasta.

Od jak dawna udzielasz się społecznie? W jakich akcjach brałaś już udział?

Udzielać się zaczęłam będąc piętnastolatką. Najpierw była Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, potem kilka lat byłam animatorem na oazach. Prowadziłam własne grupy oazowe w salkach katechetycznych przy kościele. Byłam także opiekunem na oazach wyjazdowych. Ostatnio prowadziłam również bezpłatne zajęcia z języka angielskiego w szkole językowej, aby zachęcić dzieci i młodzież do nauki języków i zdobyć doświadczenie w nauczaniu.

Co daje Ci udział w akcjach społecznych?

Lubię pracować z ludźmi, więc takie akcje dają mi wiele satysfakcji. Dzięki nim mam możliwość poznania ciekawych ludzi, zdobyć doświadczenie oraz rozbudować swoje znajomości.

Czy kiedykolwiek, dzięki wolontariatowi, udało Ci się zdobyć zatrudnienie?

Z pewnością moje doświadczenie pracy z ludźmi wpłynęło pozytywnie na zdobyte ostatnio zatrudnienie. Od września rozpoczynam pracę jako nauczyciel w szkole językowej w Gdańsku. Sądzę, że mój wolontariat w szkole przyczynił się znacznie do nowego zatrudnienia.

Czy – tak jak większość dzisiejszej młodzieży – uważasz, że wolontariusz to darmowa siła robocza?

Nigdy nie myślałam w ten sposób o wolontariuszach. Dobrze jest dzielić się z innymi swoją wiedzą i umiejętnościami. Sama wiele nauczyłam się podczas prowadzonych zajęciach i uważam, że po prostu było warto.

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę powodzenia w nowej pracy.

Rozmawiała: Barbara Wysocka