Публикатор Публикатор

Назад

Zacznij żyć w realu!

Zasłyszany dialog między nastolatkiem i jego ciocią: - Jesteś aktywny? - Pewnie, że tak. Jak wszyscy. - Jak to możliwe, skoro są wakacje, a podwórka i boiska świecą pustkami? - Bo jestem aktywny online. Dodaję fotki, komentuję, czatuję, udzielam się na forach, gram w sieci. To mało?

Aktywni online

Co sprawia, że świat online tak przyciąga? Według Moniki Bartnik, autorki magazynu „Cogoto”, młodzi „Szukają „lepszego" i ciekawszego życia… Logują się do netu, bo przynajmniej tu nie czują się samotni, za to są lepsi, odważniejsi, mądrzejsi, tacy, jakimi marzą być. Nie wiedzą, że wylogowują się z prawdziwego życia". [1] Coś w tym jest. Wirtual wciąga. Grając, osiągasz kolejny level, sprawia ci to wielką satysfakcję i daje poczucie bycia lepszym od innych, którzy tego levelu jeszcze nie przeszli. To z kolei – mówiąc kolokwialnie – nakręca cię do dalszego grania i zwiększania swoich osiągnięć. A od tego prosta droga do uzależnienia.

Może zdarzyło ci się przekonywać rodziców, że granie to nic złego, bo grając ćwiczysz zręczność i podzielność uwagi. Masz po części rację, grając ćwiczysz koordynację oko-ręka, ale to nie wpływa na zwiększenie ich sprawności. Poza tym grając na PS ćwiczysz jednakowo obie ręce, co niweluje dominację jednej ze stron. A owa dominacja jest niezbędna do lepszej koncentracji, co przekłada się na efektywność nauki.[2]

Wirtual w realu

Niby nie ma w tym nic złego, że zalogujesz się na swoje konto na fejsie, wrzucisz kilka fotek i skomentujesz zdjęcia innych. Przecież to może być pretekst do dyskusji na spotkaniu w realu. Tylko jak to spotkanie wygląda?

Idziecie do ulubionej pizzerii, zamawiacie pizzę i co dalej? Pizza wygląda tak świetnie, że żal nie podzielić się tym z innymi i robisz fotkę pizzy, a przy okazji selfie i korzystając z neta w smartphonie wrzucasz to na fejsa. W międzyczasie kończycie jeść i zbieracie się do wyjścia, ale zanim to nastąpi, rzucisz jeszcze okiem na neta, bo może ktoś już skomentował twoje foty.

Pewnie nawet nie zauważyłeś, jak często rzucasz okiem na telefon, będąc ze znajomymi, żeby nie przeoczyć żadnego powiadomienia o aktywności innych. To częsty widok naszych ulic i parków.

Bywałeś niewyspany, nie miałeś czasu na domowe i szkolne obowiązki, czy na spotkanie ze znajomymi, bo zasiedziałeś się przy kompie?

Może to już uzależnienie?

Bez sieci trudno żyć, ale sieć nie może zastąpić nam życia.

 

Źródła:

[1] M. Bartnik „Wylogować się … do życia" w „Cogito" Nr 22 (460) 20 XI – 3 XII 2014
[2] J. Gąska Audycja „Lato z Radiem Extra". Radio Jedynka, 10.07.2016
Bartnik Monika „Wylogować się … do życia" w „Cogito" Nr 22 (460) 20 XI – 3XII 2014
Gąska Joanna Audycja „Lato z Radiem Extra". Radio Jedynka, 10.07.2016
Filmik „Wyloguj się do życia", https://www.youtube.com/watch?v=phCSXKqKQuo
https://fashionvoyager.pl/wyloguj-sie-zacznij-zyc/
http://wylogujsie.org/