Публикатор Публикатор

Назад

Żyj w realu!

Trudno sobie wyobrazić świat bez internetu. A jednak życie poza siecią istnieje i ma się dobrze. Chociaż niejeden nastolatek zdaje się o tym zapominać, z przyjemnością poświęcając większą część dnia na życie w wirtualnym świecie.

Powody takiego stanu rzeczy są dość oczywiste. Obecnie ciężko obyć się bez internetu – stał się on podstawowym źródłem informacji oraz wszelkich atrakcyjnych treści. Wyłączne sprawdzanie poczty i sporadyczne przeglądanie stron internetowych to już dawno przeszłość. Współczesny (zwłaszcza młody) człowiek non stop jest online: sprawdzając poranne newsy, kontaktując się ze znajomymi przez portale społecznościowe, robiąc zakupy, grając w gry. Coraz ważniejsze stają się podtrzymywanie starych i zawieranie nowych znajomości przy pomocy internetu oraz szeroko rozumiana rozrywka, tak łatwo dostępna w sieci.

Niestety, współczesna młodzież do tego stopnia pochłonięta jest przez internet, że często można już mówić o uzależnieniu. Nie trzeba przytaczać badań na ten temat, bo widać to w zasadzie wszędzie, choćby na ulicach, podwórkach i w szkołach, gdzie nastolatki są niby razem, a jednak każdy z nosem w smartfonie przebywa w swoim wirtualnym świecie.
Powiecie: oklepany temat! Ile można o tym słuchać i czytać? Tymczasem infoholizm (inaczej siecioholizm) to problem na miarę światowej epidemii, który najszybciej dopada właśnie młodych ludzi.

A wszystko zaczyna się niewinnie. Najpierw jesteś po prostu oczarowany możliwościami, jakie daje internet. Okazuje się być niezmierzonym źródłem wiedzy o świecie, w którym można znaleźć zarówno wartościowe informacje, jak również całą masę bzdur, które często stają się powodem żartów społeczności internetowych. Serwisy poświęcone zabawnym obrazkom i filmom są świetnym sposobem na odstresowanie się, podobnie jak gry online.
Nie da się też ukryć, że portale społecznościowe i wszelkie formy komunikacji internetowej to jedne z najpopularniejszych sposobów na spędzanie czasu w sieci. I to jest chyba najdziwniejsze: młodzi ludzie wolą wirtualne towarzystwo od tego prawdziwego! Zadziwiające!

Chciałoby się rzec: Hej, ,młody człowieku! Internet jest fajny, ale czy zdajesz sobie sprawę, jak wiele tracisz, siedząc z nosem w komputerze, smartfonie czy tablecie? Czy naprawdę rozmowa przez internet jest bardziej emocjonująca niż ta na żywo? Czy zapomniałeś, ile ciekawych rzeczy można robić w rzeczywistym świecie? Że są jeszcze realni znajomi, rodzina, boisko, rower, park, wypady na pizzę, spacery i wszystko inne, co wiąże się z prawdziwym życiem?

Jeśli naprawdę o tym zapomniałeś, a myśl o braku dostępu do internetu przyprawia cię o palpitacje serca, zastanów się poważnie, czy nie czas na powrót do normalnego świata? Zadaj sobie kilka pytań: Czy potrzebujesz internetu coraz więcej i więcej? Czy nie potrafisz  kontrolować czasu spędzonego w sieci? Starasz się go ograniczać, ale się nie udaje? Czy uciekasz od problemów w wirtualny świat? Czy starasz się ukryć to, jak wiele czasu spędzasz w sieci?

Jeśli w trakcie takiego rachunku sumienia na większość pytań odpowiedziałeś „Tak”, to wiedz, że coś się dzieje! Czas się nad tym zastanowić i zasięgnąć szerszych informacji. Siecioholizm leczy się tak samo trudno jak alkoholizm czy narkomanię, a objawy odstawienia internetu są naprawdę nieprzyjemne i mogą skończyć się depresją.

Skoro i tak dużo czasu spędzasz w sieci, wrzuć w wyszukiwarkę hasło „uzależnienie od internetu” i sprawdź, czy go nie nadużywasz. A jeśli okaże się, że masz z tym problem najlepiej powiedz o tym prawdziwej osobie – rodzicom, nauczycielowi, czy przyjacielowi. Na pewno chętnie pomogą ci przekonać się, że realne życie jest bardziej emocjonujące niż te wirtualne.

Autor: Joanna Buharewicz