O ogrodnictwie marzył od dziecka

Data publikacji: 13 sierpnia 2026 Ośrodek Szkolenia i Wychowania OHP w Częstochowie
O ogrodnictwie marzył od dziecka

– Od dziecka chciałem spełniać swoje marzenia. Chciałem zostać ogrodnikiem. Moje marzenia spełniły się wiele lat później – zdradza Rafał Radziejewski. Dziś ma 22 lata i jest absolwentem Ośrodka Szkolenia i Wychowania OHP w Częstochowie.

Rafał w 2020 roku rozpoczął naukę w Zespole Szkół Technicznych w Częstochowie na kierunku ogrodnik. Decyzję o skorzystaniu z oferty Ochotniczych Hufców Pracy pomogła mu podjąć Urszula Mucha-Łydżba, wychowawczyni z OHP. Rafał miał duże trudności z dojazdem do Częstochowy i – jak sam przyznaje – gdyby nie wsparcie wychowawczyni, prawdopodobnie nie ukończyłby szkoły branżowej.

Początkowo przyjeżdżał do OHP, aby odrabiać lekcje. Później zamieszkał w internacie i rozpoczął praktyczną naukę zawodu w jednej z częstochowskich firm ogrodniczych. W Zakładzie Ogrodniczym „Fleur” pracuje do dziś i realizuje się zawodowo w stu procentach.

Dlaczego wybrałeś zawód ogrodnika?

– Zamiłowanie do ogrodnictwa rodziło się we mnie chyba od wczesnego dzieciństwa. Lubiłem sadzić i przesadzać kwiaty, pracować i bawić się z babcią w ogrodzie. Mieszkałem na wsi, więc zieleni wokół mnie nigdy nie brakowało.

Jak wspominasz szkołę zawodową i czas spędzony w OHP?

– Czas spędzony w szkole branżowej wspominam bardzo dobrze, podobnie jak pobyt w OHP. Gdybym mógł cofnąć czas, jeszcze raz poszedłbym do tej szkoły. OHP pozwoliły mi ukończyć naukę. Miałem problemy z dojazdem, ponieważ wieś Żytno w powiecie radomszczańskim, w której mieszkam, jest praktycznie odcięta od świata i daleko od Częstochowy. W OHP poznałem świetnych wychowawców, którym wiele zawdzięczam. Mogłem również brać udział w wycieczkach i konkursach.

Jak przebiega twoja kariera zawodowa? Jakie masz plany na przyszłość i marzenia?

– Pracy nie musiałem szukać, ponieważ po ukończeniu szkoły zatrudnił mnie pracodawca, u którego odbywałem praktyki. W sumie pracuję tam już siedem lat. Moja mama również pracuje ze mną – pomogłem jej znaleźć zatrudnienie. Mogę powiedzieć, że w dużej mierze spełniłem swoje marzenia: zdobyłem zawód, prawo jazdy, kupiłem już drugie auto…

Dziękuję za rozmowę.

Tekst i zdjęcia: Beata Marciniak – wychowawca

Udostępnij: