Wydawca treści
Zduństwo – stary zawód, nowe możliwości. Wywiad z mistrzem
2026-03-10
Nic tak nie tworzy atmosfery w domu jak ciepło trzaskającego ognia w kominku. Nie każdy wie, kto zajmuje się budową i naprawą pieców kaflowych. Zapraszamy na rozmowę z mistrzem zduńskim, Maciejem Burdzym.
Panie Macieju, co sprawiło, że zafascynował się pan zawodem zduna?
Maciej Burdzy: To był czysty przypadek… Ponad 25 lat temu z kolegą prowadziliśmy mały sklep z panelami podłogowymi i pewnego dnia przyszedł mężczyzna, który poszukiwał pracy. Na pytanie, co potrafi, padła odpowiedź: kominki. Wówczas, to była dla mnie czarna magia, ale doszliśmy do porozumienia i rozpoczęliśmy współpracę. Nie trwała ona długo, ale temat kominków tak mnie pochłonął, że oddałem się niemu do reszty.
Potem była praca, szkolenia, sklep i to wszystko, co wiąże się z tym biznesem. Następnie, po kilku latach zaczęły mnie fascynować korzenie tego zawodu, czyli tradycyjne zduństwo, którego historia ma już 1000 lat. Nie było gdzie się tego nauczyć, ponieważ w tamtym okresie nie było żadnych kursów i szkół dla dorosłych. Tak więc, musiałem zostać samoukiem, podpatrując innych zdunów, korzystając z archiwalnych książek i z różnych szkoleń. W 2008 roku pojechałem na takowe do Austrii, do najstarszej kaflarni na świecie i tam „zwariowałem”, odkrywając w sobie fanatyczną miłość do kafli i zabytkowych pieców. I tak już poszło… za tym praktyka, produkcja kafli, konserwacja zabytkowych pieców i organizacja warsztatów zduńskich, a to wszystko we współpracy z wybitnymi i doświadczonymi rzemieślnikami i artystami. I tak jest do dzisiaj…
Na czym dokładnie polega pana praca?
Maciej Burdzy: Dzisiaj moja praca wykracza znacznie poza kompetencje tradycyjnego zduna, czyli osoby budującej i remontującej piece oraz kominki. Firma się trochę rozwinęła i w zakres moich obowiązków weszło zarządzanie, logistyka, marketing, sprzedaż i projektowanie. Jednak ściśle współpracuję z zaprzyjaźnionymi zdunami, którzy świadczą takowe usługi pod szyldem naszej firmy. Razem planujemy i organizujemy takowe zlecenia, ale są na tyle świetnymi fachowcami, że nie potrzebują bezpośredniego nadzoru.
Jakie są perspektywy rozwoju w tym zawodzie?
Maciej Burdzy: Wydaje mi się, że duże. Ludzie potrzebują otaczać się pięknymi przedmiotami, a piece i kominki do takich należą. Ponadto, potrzebują niezależności i bezpieczeństwa energetycznego, a piece i kominki to urządzenia nie wymagające prądu do funkcjonowania. To daje szerokie perspektywy dla zdunów, ponieważ pracy nie brakuje i możemy mówić wręcz o renesansie naszego rzemiosła.
Czy w dobie energooszczędnych domów w dalszym ciągu jest zapotrzebowanie na usługi zduńskie?
Maciej Burdzy: Tak. Trzeba pamiętać o tym, że poza wcześniejszymi przykładami dotyczącymi estetyki i niezależności pieców i kominków, drewno to najtańsze i odnawialne paliwo, a kwestie ekonomiczne są zawsze istotne, dlatego też buduje się domy energooszczędne i pasywne.
Jak postawić pierwsze kroki w zawodzie zdun? Na rozwój jakich umiejętności i wiedzy powinien skoncentrować się uczeń, który chciałby w przyszłości zostać zdunem?
Maciej Burdzy: Pierwszym krokiem jest chęć. Od tego trzeba zacząć, ponieważ obserwując dzisiejsze trendy zauważyłem, że młodzież unika pracy fizycznej, a taką jest praca zduna. Bywa także ciężka, ale pozostawiamy po sobie trwałe i piękne efekty, które cieszą przez lata… Młoda osoba, która chce zostać zdunem,musi być cierpliwa, mieć zdolności manualne i techniczne, ale powinna też posiadać poczucie piękna i zamiłowanie do sztuki, bo jak niektórzy mówią: zduństwo to sztuka lub rzemiosło artystyczne.
Czy może pan zdradzić, jakiego pierwszego wynagrodzenia może oczekiwać absolwent wyszkolony w zawodzie zdun?
Maciej Burdzy: O, myślę, że wykształcony zdun swobodnie zaczyna swą karierę od pensji znacznie przewyższającej minimalną krajową.
Dziękuję bardzo za rozmowę. Osoby zainteresowane zgłębieniem tematu kafli, pieców i tradycyjnego zduństwa z pewnością znajdą wiele inspiracji w prowadzonym przez Macieja Burdzego Muzeum „Zduńskie Opowieści” zlokalizowanego w Szczecinie.
Autor: Izabela Drużbińska, starszy wychowawca Hufca Pracy 16-5 w Szczecinie
Zdjęcia: zasoby prywatne Macieja Burdzy – zdun przy pracy



Widok zawartości stron
Zobacz również:
Zobacz również:
-
Czy salon fryzjerski może być ekologiczny?
19.02.2026
-
Niepełnosprawność a rozwój kariery
30.12.2025



