Wydawca treści
Marzenia się spełniają!
Grzegorz Ciołek, absolwent 4-10 Hufca Pracy w Gorzowie Wielkopolskim mieszka w małej miejscowości Staw w gminie Lubiszyn liczącej niecałe 600 mieszkańców. W Stawie przeważa działalność usługowa. Rolnictwo natomiast coraz bardziej traci na znaczeniu. Jakby na przekór temu, rodzicom udało się zaszczepić w nim miłość do ziemi i przekonanie, że jeżeli czegoś się naprawdę chce to warto do tego dążyć.
Zainteresowania? Zawód ogrodnika
Grzegorz zaczął naukę w Hufcu Pracy z jasno określoną ścieżką zawodową. Był jedną z nielicznych osób, które już w trakcie rekrutacji wiedziały co chcą dalej robić. Na pytanie o zainteresowania i praktyki bez wahania wskazał zawód ogrodnika.
Ze względu na wcześniejsze niepowodzenia i trudności w nauce, stracił motywację i chęć do podejmowania wyzwań. Poczucie własnej wartości oraz możliwości bardzo zmalały i małymi kroczkami powoli zaczął je odbudowywać. Praca wychowawców sprawiła, że po pewnym czasie Grzegorz okazał się bardzo pracowitą i otwartą osobą. Odzyskał wiarę w siebie. Nagle chętnie zaczął włączać się w życie Hufca, w domu rodzinnym zmienił się również nie do poznania. Rodzice coraz częściej i chętniej zaczęli dawać mu wolną rękę w gospodarstwie. Ciężka praca zaowocowała sukcesami. Grzegorz ukończył gimnazjum i przejął gospodarstwo po rodzicach. Specjalizuje się w uprawie roślin zbożowych. W momencie kiedy przejmował gospodarstwo już było jednym z największych w regionie, licząc ponad 500 hektarów.
Mieć jasno określony cel
Dzięki realizowanym w trakcie nauki projektom podjął decyzję, że będzie starał się uzyskać różnego rodzaju dotacje ze środków unijnych. Od razu po przejęciu gospodarstwa, wdrożył swój plan w życie. Efekty przerosły oczekiwania nie tylko rodziców, ale i jego samego. Grzegorzowi udało się rozwinąć je do ponad 1000 hektarów. W ostatnim czasie zakupił nowe maszyny, które ułatwią oraz poprawiają wygodę pracy. Na placu obok wysłużonego sprzętu stoją nowe ciągniki, zagęszczarki, pługi, a co najważniejsze jest przygotowane miejsce na nowoczesny kombajn. Wydawałoby się, że cel został osiągnięty i można spocząć na laurach, ale to nie w stylu Grzegorza. On już myśli co można zrobić w przyszłości, lepiej i więcej. Plan na rok 2018 już jest. Wnioski na dofinansowanie składane. Cel jasno określony: rozwój oraz stworzenie coraz bardziej ekologicznego gospodarstwa dzięki wykorzystaniu biomasy.
Na dzień dzisiejszy sam głośno mówi o tym, że „marzenia się spełniają, trzeba tylko odrobinę chęci, samozaparcia i dużo pracy, ale efekt wynagradza wszystko".
Autor: Grzegorz Olejniczak – wychowawca z HP, Gorzów Wielkopolski
Widok zawartości stron
Zobacz również:
Zobacz również:
-
Każdy gest ma moc - życie po powodzi
29.11.2024
-
Wymarzone fryzjerstwo – historia Norberta
15.10.2024
-
Filip – portret młodego działacza
19.09.2024
-
Zawód kucharz – moja pasja
06.08.2024
-
Barber to ja – wywiad z absolwentem
23.05.2024