Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Angelika Bura - "Fryzjerstwo to moja pasja"

„Po ukończeniu szkoły nie miałam już żadnych wątpliwości, że fryzjerstwo to moje życie, moja miłość i moja pasja.” – opowiada Angelika.

Angelikę Bury poznałam 1 września 2012 r. na rozpoczęciu roku szkolnego w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Kobylinie. Dziewczyna niezwykle skromna i spokojna. Decyzję o skorzystaniu z oferty Ochotniczych Hufców Pracy pomogła jej podjąć Dyrektor ZSZ w Kobylinie, Alicja Grzempowska oraz mistrz fryzjerstwa Aneta Nowacka, pracodawczyni, która współpracuje z nami od wielu lat.

Obie uważały, że dziewczyna potrzebuje wsparcia osób, które pomogą jej uwierzyć w siebie. Przez cały okres nauki odznaczała się pracowitością, z zaangażowaniem uczestniczyła w życiu szkoły i krotoszyńskiego hufca. Chętnie brała udział we wszelakich konkursach organizowanych przez OHP, niejednokrotnie była nagradzana i wyróżniana.

Pierwszy konkurs zawodowy, w którym wzięła udział Angelika zorganizowany został przez nasz hufiec – „Sprawny w zawodzie, bezpieczny w pracy – w kategorii fryzjer". Jako wychowawca uważam, że to właśnie ten konkurs obudził drzemiący w niej olbrzymi potencjał i pasję do fryzjerstwa. Angelika była wtedy uczennicą klasy drugiej. Komisję zaskoczyła niezwykłą pomysłowością, kreatywnością, wysokim kunsztem oraz znajomością technik fryzjerskich.

Zapraszam na krótki wywiad z Angeliką.

Dlaczego wybrałaś właśnie zawód fryzjera?

Nie zastanawiałam się długo nad wyborem własnej drogi zawodowej.  Zawsze lubiłam tworzyć, układać fryzury, ciąć włosy – co prawda na początku były to włosy moich lalek (śmiech) ale zamiłowanie do fryzjerstwa rodziło się we mnie od najmłodszych lat. Pasję zaszczepiła we mnie moja kochana mama oraz moja matka chrzestna, również fryzjerka.

Wyboru mistrza szkolącego dokonałam już w pierwszej klasie gimnazjum. Będąc w trzeciej klasie wymyślałam już moim rówieśniczkom z klasy co chwilę nowe, fantazyjne fryzury. Po ukończeniu gimnazjum nie miałam już żadnych wątpliwości, że fryzjerstwo to moje życie, moja miłość i moja pasja.

Jak wspominasz okres nauki w szkole zawodowej? Co dało ci uczestnictwo w OHP?

Oj, bardzo dobrze, często wracam myślami do tamtego okresu w moim życiu. Zamykam oczy i widzę koleżanki, kolegów, nauczycieli, wychowawców, wrzawę na korytarzach szkolnych. Najmilej wspominam jednak konkursy zawodowe, które organizowane były przez OHP. Uważam, że uczestnictwo w OHP wniosło bardzo wiele w moje życie. Dzięki podejmowanym działaniom i udziałom w konkursach nabrałam pewności siebie, uwierzyłam w siebie, i w to, że osiągnę sukces.

Pamiętam jak na pierwszy konkurs nie chciałam w ogóle pójść, ponieważ uważałam, że w drugiej klasie nic nie potrafię i bałam się bardzo oceny i kompromitacji przed komisją konkursową! W tym miejscu pragnę pani podziękować, pani Agnieszko, bo to dzięki pani namowom wystartowałam w swoim pierwszym konkursie fryzjerskim. To był przełomowy moment w moim życiu, uwierzyłam w siebie i w swoje umiejętności. Odbierając dyplom za zajęcie pierwszego miejsca wiedziałam, że teraz będę góry przenosić (śmiech). Po drodze było wiele konkursów m.in. Lokalny konkurs fryzjerski, Ogólnopolski Konkurs Uczniów Rzemiosła Fryzjerskiego we Wrześni oraz szkolenia, które pozwoliły mi rozwijać swoją pasję. Rok później reprezentowałam już Wielkopolską Wojewódzką Komendę OHP na konkursie centralnym w Tarnowie. Co prawda zajęłam czwarte miejsce, ale uważam to za największy mój sukces. 

Nie zapomnę słów pani z komisji konkursowej, która po rozdaniu nagród podeszła do mnie i powiedziała: „Ty, dziewczyno masz talent i wyobraźnię. Rób nadal to, co robisz, bo widać, że fryzjerstwo to twoja pasja.” Nawet pani nie wie, jak wtedy „urosłam” i stwierdziłam, że po takich konkursach zdanie egzaminu czeladniczego to tylko formalność. Egzamin zdałam na 100%.

Jak układa się Twoja kariera po ukończeniu szkoły? Jakie masz plany zawodowe i marzenia?

Najpiękniejsze jest to, że robię to, co kocham, pracuję w swoim zawodzie, w zakładzie fryzjerskim, gdzie odbywałam praktyczna naukę zawodu. Z uśmiechem na twarzy idę do pracy, spotykam tam nowych ludzi i zmieniam ich wizerunek. Najpiękniejszy widok dla fryzjera po wykonaniu zabiegu? To, jak kobieta spogląda w lustro i widać w jej oczach, że czuje się piękna.

Fryzjerstwo wymaga stałego szlifu, ciągłego dokształcania się. Nowe trendy w koloryzacjach, stylizacjach, cięciach powodują, że fryzjerstwo stawia przed nami stale nowe wyzwania. Dlatego jak tylko mogę korzystam z różnego rodzaju szkoleń, chcę się rozwijać i doskonalić swoje umiejętności.  A marzenia? Jest ich wiele, ale jedno ważne, które wiąże się z moją pracą, to wzięcie udziału w szkoleniu prowadzonym przez Andrzeja Wierzbickiego i otwarcie w przyszłości własnego salonu.

Dziękuję Angeliko za poświęcony mi czas, życzę ci spełnienia wszystkich twoich marzeń i samych sukcesów zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym.

Ja również dziękuję i zapraszam panią do salonu na małą metamorfozę (śmiech). W tym miejscu chciałabym podziękować pani Anecie Nowackiej, która nauczyła mnie pięknego kunsztu fryzjerskiego, nauczycielom i wychowawcom OHP, że zawsze wierzyli we mnie i w mój potencjał, bo dzięki nim fryzjerstwo stało się moją pasją. Wam, drodzy koledzy i koleżanki, uczestnicy OHP chciałabym przekazać, abyście zawierzyli waszym wychowawcom, nauczycielom i pracodawcom, bo ich rady i pomoc są nieocenione. Nie zapominajcie wierzyć w siebie i w swoje umiejętności, rozwijajcie swoje pasje i bierzcie udział w konkursach, ponieważ dzięki nim zdobywacie nowe doświadczenia.

Autor tekstu i zdjęć: Agnieszka Kwiatkiewicz, st. wychowawca HP 15-2 w Krotoszynie