Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Nielegalne wyścigi samochodowe - szybcy i wściekli czy naiwni i bezmyślni?

Street racing to nielegalne wyścigi samochodowe, które odbywają się na drogach publicznych. Są to zarówno spontaniczne spotkania niewielkiej liczby kierowców, jak też zaplanowane i zorganizowane zloty większych grup.

Wyścigi uliczne

Pomysł na artykuł powstał po usłyszeniu rozmowy dwóch młodych osób, w wieku ok. 18 lat, które umawiały się na street racing. Nie znałam wcześniej tego terminu, więc postanowiłam go zgłębić. Na pewno temat nielegalnych wyścigów samochodowych każdemu z nas obił się kiedyś o uszy, ale postanowiłam poznać przyczyny, dla których młodzi ludzie tak chętnie biorą w nich udział. Przeprowadziłam rozmowy z uczestnikami inowrocławskiego Hufca Pracy, a także zapoznałam się z wypowiedziami profesjonalnych zawodników legalnych zawodów driftingowych. Zarówno rozmowa, jak i artykuły na opisywany przez mnie temat, ukazały mi dwa różne spojrzenia na motoryzacyjne imprezy.

Nocna jazda z mandatami

Nielegalne wyścigi odbywają się w prawie każdym większym mieście w Polsce. Do zorganizowania ich wystarczy droga szybkiego ruchu lub parking przed marketem. Młodzież jest zachwycona wyścigami ze względu na adrenalinę, chęć popisania się przed znajomymi, w szczególności przed dziewczynami. Kiedy zapytałam moich rozmówców o konsekwencje nielegalnych samochodowych spotkań, nie potrafili podać konkretnych niebezpieczeństw zawiązanych z takimi wyścigami. Naiwnie myślą, że nic złego się nie stanie. Ot, trochę zabawy i tyle… - A co z policją? – zapytałam. - A co ma być? Nic – usłyszałam. Policja przeważnie jest informowana o takich spotkaniach, ale zanim przyjedzie, uczestnicy wyścigów zdążą się rozjechać. Poza tym jedyne, co funkcjonariusze prawa mogą zrobić, to wręczyć mandat za przekroczenie szybkości, lub w skrajnym przypadku zatrzymać dowód rejestracyjny. Nie są w stanie udowodnić uczestnikom zlotu, że się ścigali.

Nielegalne uliczne wyścigi często kończą się śmiercią. Nie stanowi to jednak przestrogi dla organizatorów street racingu. Atrakcyjność takich nielegalnych spotkań wśród młodzieży wzrosła po emisji filmu „Szybcy i wściekli", którego fabuła nawiązuje do wyścigów ulicami miast, przerobionymi samochodami. Młodzi ludzie naiwnie myślą, że udział i organizacja takich wyścigów to tylko dobra zabawa.

Profesjonalne wyścigi samochodowe 

Moja wiedza zaczerpnięta z wywiadów z profesjonalnymi kierowcami dała mi zupełnie inne spojrzenie na takie zloty. Zawodowcy przestrzegają przed udziałem w nielegalnych spotkaniach. Uważają, że uczestnicy nie do końca zdają sobie sprawę  z niebezpieczeństwa, jakie może ich spotkać. Uczestnicy legalnych wyścigów bardzo się cieszą, że samochody są pasją wielu mężczyzn. Namawiają jednak do udziału w zorganizowanych zawodach i wyścigach. Przyznają, że na nich tez można poczuć dreszcz emocji i adrenalinę. Zawodowi kierowcy przestrzegają, że zmiany w samochodach, tak zwane tuningowanie, często przeprowadzają osoby, które nie znają się na tym. Niewłaściwa ingerencja w auto może zakończyć się tragedią, niestety nie tylko dla kierowcy.

Szybcy i wściekli – bardzo proszę, ale tylko na legalnych imprezach. Biorąc udział w zorganizowanych przedsięwzięciach również można poczuć adrenalinę czy zaimponować dziewczynie. Przestrzegamy młode osoby, aby nie były naiwne i bezmyślne, dając się namówić na nielegalne wyścigi, które mogą skończyć się tragedią. Rozwijajcie swoje pasje, bawcie się motoryzacją, ale róbcie to „z głową" i legalnie.

    

Autor: Ilona Gołębiewska  – Komendant  2-3 Hufca Pracy w Inowrocławiu

 

Źródła:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Street_racing