Публикатор Публикатор

Назад

Absolwent szkoły ponadgimnazjalnej poszukuje pracy!

Maj jest miesiącem matur, kwitnącego bzu, słońca przebijającego się zza chmur, ale przede wszystkim jest to miesiąc początku poszukiwań pracy przez uczniów kończących edukację szkolną.

Właśnie od maja rozpoczyna się wzmożona aktywność młodzieży na rynku pracy - młodzi ludzie rozpoczynają poszukiwania pracy na okres wakacyjny. Warto zastanowić się jak należałoby to robić z głową, tak, by móc zaprezentować się pracodawcy od jak najlepszej strony.

Postaram się w tym krótkim tekście skupić nie tyle na sposobach poszukiwania pracy (które są raczej znane, a już z pewnością szeroko dostępne, np. w Internecie), co na samym podejściu do tego procesu przez osobę młodą, dopiero wchodzącą na rynek pracy. Dwa czynniki znacząco wysuwają się na miejsce pierwsze, gdy myślimy o poszukiwaniu pracy: samowiedza i samoświadomość oraz motywacja - nastawienie na działanie.

Czy wiem czego szukam?

Niestety często młody człowiek nie jest  w stanie określić, co tak naprawdę chciałby wykonywać, czym się zajmować. Po części jest to efekt ubogiej oferty stanowiskowej (trudno z niej cokolwiek do własnej osoby dopasować), częściej jednak jest to wynik braku realnej refleksji na temat własnej osoby. Skutek jest taki, że absolwenci uważają, że mogliby  robić absolutnie wszystko - jest to jednak prawda tylko na etapie deklaracji. Często, gdy otrzymują konkretną ofertę pracy, nie podoba im się to, co mieliby w niej robić, częściej jednak nie spełniają wymagań, które stawiają pracodawcy. Samoświadomość dotyczy natomiast znajomości realiów rynku, na który młody człowiek ma się poruszać. Wygórowane oczekiwania wobec płacy czy możliwości zatrudnienia wynikają z błędnego postrzegania realiów rynku, który to wizerunek zaczerpnięty jest, w sposób naturalny, z opowiadań znajomych (np. ze szkoły), z radia czy telewizji. Dodatkowo jest to filtrowane zostaje przez świadomość bliższej i dalszej rodziny, która jest odniesieniem w procesie kreowania w młodym człowieku obrazu współczesnego rynku pracy. Nierzadko, największym problemem właśnie jest „przeskoczenie" tego wpojonego w procesie socjalizacji, często wygórowanego obrazu możliwości zatrudnienia. Młodzież, szczególnie, gdy nigdzie podczas trwania szkoły nie pracowała, nie ma własnych doświadczeń, przez co nie potrafi zweryfikować opinii, z którymi na co dzień się spotyka.

Jednak nawet największa samowiedza na temat własnej osoby oraz rynku, na którym przyszło młodemu człowiekowi egzystować, nie zastąpią mozolnej pracy związanej z procesem poszukiwania zatrudnienia. Paradoksem jest to, że pomimo tego, iż młodzież dorasta w otoczeniu, w którym zewsząd dochodzą informacje o problemach rynku pracy: o tym, że tej pracy nie ma, o tym, że długo trzeba jej szukać, że pracodawcy są wybredni, że marnie płacą, że wymagane są wysokie kwalifikacje, że liczy się podejście, determinacja, osobowość i szereg innych czynników, to jednak młody człowiek myśli, że w jego przypadku będzie inaczej, że jego to nie dotyczy. Takie przeświadczenie może być wynikiem szeregu czynników, od wychowania: „jesteś cudowny, wyjątkowy, urodziłeś się do wyjątkowych rzeczy", poprzez opinię środowiska rówieśniczego: „bez sensu się uczyć i w Polsce iść do pracy za grosze, lepiej od razu wyjechać za granicę i tam od ręki dorobić się majątku", aż po złe rozumienie funkcjonowania rynku: „zapisany jestem od dwóch lat do Urzędu Pracy,
a oni nie zaproponowali mi za ten czas żadnej sensownej pracy. Ile można czekać?".

Podstawą jest działanie!

Cała ta sytuacja przypomina trochę akwarium, czy też szybę, zza której dostrzega się problemy świata zewnętrznego, jednak nie można ich dotknąć, „zakosztować" na własnej skórze, bo oddziela nas od nich szklana bariera ochronna (rodzina, szkoła, brak doświadczenia). A czasem tak niewiele potrzeba. Wystarczy ruszyć się z miejsca, przestać liczyć na kogokolwiek i zacząć działać samodzielnie. Niech to będzie niedoskonałe, niech będzie nieopierzone, jak młodość, którą absolwenci reprezentują. Wszystko jest lepsze od braku działania, od przeświadczenia, że coś da się zrobić bez własnego udziału. Otóż, nie da się, i im wcześniej młody człowiek sobie ten fakt uświadomi, tym szybciej będzie mógł rozpocząć prawdziwe poszukiwania swojego miejsca w świecie.

Wymienione wyżej czynniki utrudniające skuteczne wejście na rynek pracy stanowią wierzchołek góry problemów, z którymi przyjdzie się zmierzyć młodym ludziom. Uświadomienie sobie ich znaczenia, z pewnością pomoże im w przezwyciężeniu barier, a przez to może pomóc w skuteczniejszym wejściu na rynek pracy.

 Autor: Paweł Bonarek, doradca zawodowy MCK Dębica


Отображение сетевого контента Отображение сетевого контента