Asset Publisher Asset Publisher

Back

Mój zawód - moja pasja

Dlaczego niektórzy nie wyobrażają sobie życia bez swojej pracy, a inni żyją od weekendu do weekendu, marząc o wygranej w Lotto i o tym, żeby uwolnić się raz na zawsze od swoich obowiązków? Wiele zależy od nastawienia, ale jeszcze więcej od tego, czy w młodości dokonaliśmy właściwych wyborów.

Dlaczego niektórzy nie wyobrażają sobie życia bez swojej pracy, a inni żyją od weekendu do weekendu, marząc o wygranej w Lotto i o tym, żeby uwolnić się raz na zawsze od swoich obowiązków? Wiele zależy od nastawienia, ale jeszcze więcej od tego, czy w młodości dokonaliśmy właściwych wyborów.

Pani Beata jest fryzjerką, prowadzi własny salon, ale jeszcze do niedawna pracowała u kogoś. Pracuje sześć dni w tygodniu. Raz w roku bierze kilka dni wolnego, tyle żeby na chwilę wyskoczyć nad ukochane morze, nie pamięta kiedy ostatnio była na imprezie sylwestrowej – jest zbyt zmęczona, ostatniego dnia roku zawsze ma mnóstwo klientek. Czy lubi swoją pracę? Tak, nie wyobraża sobie, żeby mogła robić cokolwiek innego.

Pan Marcin jest księgowym, pracuje w dużej firmie i całkiem nieźle zarabia. Pracuje od poniedziałku do piątku po 8 godzin. Ma klimatyzowane biuro i 26 dni płatnego urlopu. Nie cierpi swojej pracy. Męczy go ślęczenie nad rachunkami, tak naprawdę zawsze marzył, aby zostać podróżnikiem.

Które z nich jest szczęśliwsze? Nietrudno się domyślić, chociaż wielu osobom sytuacja zawodowa pana Marcina może wydawać się lepsza. Skąd tak różne nastawienie naszych bohaterów wobec własnych obowiązków? Pani Beata wybrała zawód, który sprawia jej satysfakcję, więc wykonuje go z radością mimo różnych niedogodności. Pan Marcin natomiast decyzję o wyborze zawodu podejmował kierując się radami innych i przekonaniem, że praca w finansach jest opłacalna i dobrze rokuje na przyszłość. Jaki z tego morał? No właśnie. Przecież wydawać by się mogło, że nasz nieszczęśliwy księgowy bardzo rozsądnie podszedł do wyboru zawodu – poradził się mądrzejszych od siebie, zbadał rynek pracy, przeanalizował perspektywy rozwoju. W swoich planach pominął tylko jeden, jak się okazuje dość istotny, czynnik – własne zamiłowania.

Praca pochłania znaczną część dorosłego życia, jeżeli będziemy ją wykonywać z niechęcią i wyłącznie z poczucia obowiązku szybko stanie się źródłem cierpienia, od którego będziemy chcieli się uwolnić. Poczucie braku satysfakcji zawodowej obniża jakość całego życia, w skrajnych przypadkach może nawet prowadzić do depresji. Tymczasem osoby, które zwyczajnie lubią to co robią, są o wiele efektywniejsze, chętniej podejmują nowe wyzwana, szybciej awansują i osiągają sukcesy. Od niektórych z nich można usłyszeć zdanie: „Robię to, co lubię i jeszcze mi za to płacą". 

Satysfakcja z pracy wcale nie musi wiązać się z wykonywaniem jakiegoś bardzo szczególnego zawodu, według brytyjskiego badania "The Career Happiest Index" wśród najbardziej zadowolonych ze swojej pracy znaleźli się ogrodnicy i kwiaciarki, a także hydraulicy i elektrycy. Natomiast, o dziwo, tylko około połowa pracowników z branż HR i IT oraz pracowników bankowych potrafiła wskazać cokolwiek wartościowego w swojej pracy.

Każda praca czasami może budzić niechęć i znudzenie, jeżeli jednak negatywne uczucia pojawiają się stale i sprawiają, że praca kojarzy nam się tylko z jałowym wysiłkiem, warto zastanowić się gdzie tkwi błąd. Może pomyliliśmy się, wybierając profesję. Może skusiła nas wizja wysokich zarobków, ale zapomnieliśmy, że pieniądze nie przyjdą same, trzeba będzie na ich zarobienie poświecić czas i energię. Zdarza się, że na swoją właściwą drogę zawodową trafiamy dopiero po kilku nieudanych próbach. Bywa też tak, że coś co było naszą pozazawodową pasją zmienia się z hobby w dochodowe zajęcie. Może dla pana Marcina też nie jest jeszcze za późno i znajdzie swoje miejsce w życiu np. jako korespondent magazynu podróżniczego.

 

Emilia Witkowska

Elektroniczne Centrum Aktywizacji Młodzieży


Web Content Display Web Content Display