Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Niewidoczna depresja nastoletnich pracowników

Szymon, 18-letni młodociany pracownik, uczeń II klasy szkoły branżowej i uczestnik OHP, od roku walczący z depresją. W ramach terapii podzielił się swoją historią.

Tak to się zaczęło…

Nie mogłem spać, miałem problem z oddychaniem, trzęsły mi się ręce, czułem wewnętrzną pustkę i lęk. Rano ciężko było mi wstać z łóżka. Nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Przychodząc na praktyki, nie mogłem się skupić. Wszystko leciało mi z rąk. Jestem kucharzem i wszystko trzeba szybko robić. Czułem ogromną presję. Chciałem zrobić wszystko jak najszybciej i jak najlepiej. Ale nic mi nie wychodziło.

W szkole również miałem problemy. Nie mogłem nic zapamiętać, nie potrafiłem słuchać nauczycieli. I nie chciało mi się z nikim rozmawiać. W życiu osobistym także same porażki. Rozstałem się z dziewczyną, nie mogłem dogadać się z rodzicami, koledzy odsunęli się ode mnie, ponieważ zaczęli uważać mnie za dziwaka. Było coraz gorzej.

Zacząłem myśleć o tym, żeby zrobić sobie krzywdę, żeby w końcu poczuć ulgę. Nikt nawet się nie domyślał, co się ze mną dzieje. Sam do końca nie wiedziałem, o co chodzi. W pracy, trzymając nóż, musiałem walczyć ze sobą, aby się nie pociąć. Moje zachowanie zwróciło uwagę pracodawczyni, która wzięła mnie na rozmowę. W końcu zacząłem się otwierać i opowiadać o tym, co się ze mną dzieje.

Po tej rozmowie  opowiedziałem o tym, co czuję, swojemu wychowawcy z OHP. Wspólnie porozmawialiśmy z mamą i zdecydowałem się na pójście do psychiatry.

Diagnoza

U lekarza dowiedziałem się, że cierpię na depresję. Rozpoczęło się leczenie, wszyscy zaczęli mnie  wspierać, czego w ogóle się nie spodziewałem. Zarówno pracodawca, jak i wychowawcy, opiekowali się mną. Na praktykach mogłem liczyć na wyrozumiałość ze strony pracodawcy, jak i pracowników. W szkole „pilnowali” mnie wychowawcy. Niestety nie mogłem liczyć na wyrozumiałość kolegów ze szkoły. Dla nich byłem dziwolągiem, szurniętym chłopakiem ze wsi.

Przyczyny – moje przemyślenia

Przyczyn depresji może być wiele. Teraz już wiem, że to co wydarzyło się w moim życiu, miało na to ogromny wpływ. Zdrada ukochanej dziewczyny i zerwanie z nią, nowa szkoła, nowa praca, nowe obowiązki, trochę mnie to przerosło. W dodatku nie potrafiłem dogadać się z rodzicami i rówieśnikami. Jednak najważniejsze to przyznać się do tego, że ma się problem i z kimś szczerze o tym porozmawiać. Skorzystać z pomocy innych osób. Bez pomocy fachowców problem nie minie”.

Optymistyczna teraźniejszość

Obecnie Szymon świetnie radzi sobie z depresją. Jest uśmiechniętym, pogodnym nastolatkiem. Coraz lepiej funkcjonuje podczas praktyk i na zajęciach w szkole. Znalazł w sobie siłę, aby pomagać rówieśnikom, którzy borykają się z takim samym problemem. Jest coraz więcej młodych ludzi, którzy potrzebują pomocy i wsparcia.

Gdzie szukać pomocy?

  • Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji, tel. 22 594 91 00 (czynny w każdą środę i czwartek od 17:00 do 19:00
  • ITAKA – antydepresyjny telefon zaufania, tel. 22 654 40 41 (czynny w poniedziałki od 17:00 do 20:00)
  • Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego, tel.  800 70 2222, czynny 24 godziny 7 dni w tygodniu

Przydatne strony internetowe

  • www.depresja.org
  • www.rpdstowarzyszenie.boo.pl
  • www.wyleczdepresje.pl

Autorzy: Małgorzata Wąsik, Małgorzata Michałek, wychowawcy HP w Bolesławcu

Rozmowa z Szymonem, uczestnikiem Hufca Pracy w Bolesławcu

Zdjęcie poglądowe, fot. PantherMedia


Widok zawartości stron Widok zawartości stron