Wydawca treści Wydawca treści

Powrót

Postawy młodzieży wobec niepełnosprawnych rówieśników

O niepełnosprawności w ostatnim czasie słyszy się wiele. Ale czy rozumiemy, czym ona jest? Czy nasze postawy, postawy naszych dzieci i wychowanków wobec osób niepełnosprawnych są właściwe? Co lub kto tak naprawdę je kształtuje?

Na pierwsze pytanie odpowiedź daje nam ustawa. Definicja osoby niepełnosprawnej brzmi: "Niepełnosprawnymi są osoby, których stan fizyczny, psychiczny lub umysłowy trwale lub okresowo utrudnia, ogranicza bądź uniemożliwia wypełnianie ról społecznych, w szczególności ogranicza zdolności do wykonywania prac." (D U.2011br127poz.721z póź.zm.)

Na kolejne pytania odpowiedziała mi ośmioletnia córka i to ona natchnęła mnie do wielu przemyśleń oraz napisania tego tekstu, który tak naprawdę powstał z potrzeby serca.

Pewnego dnia moje dziecko powiedziało mi: „Mamusiu, czy ty wiesz, że niepełnosprawne dzieci czasem się kocha?” Zdziwiłam się, skąd taka teza u mojego dziecka, w związku z powyższym zapytałam, skąd ma taką wiedzę. Okazało się, że pani na półkolonii tak powiedziała dzieciom. Właściwie otrzymałam odpowiedź na kolejne pytanie, czyli kto kształtuje postawy wobec niepełnosprawnych rówieśników.

Tak! To my, rodzice i wychowawcy, jesteśmy odpowiedzialni za to, w jaki sposób młodzi ludzie korzystają z wiedzy, którą im przekazujemy. Na lekcjach wychowawczych inspirujemy uczniów do zbiórek,  np. zużytych nakrętek, aby w ten sposób pomóc niepełnosprawnym rówieśnikom w  uzyskaniu dodatkowego sprzętu lub rehabilitacji. Bardzo szczytny cel, ale po zbiórce zapominamy o sprawie, a tak naprawdę, aby komunikacja była prawidłowa, potrzebny jest kontakt osobisty z drugą osobą.

Aby młodzież mogła chociaż w części zrozumieć niepełnosprawnych rówieśników, potrzebna jest rozmowa oraz ogromna empatia. Jako dorośli powinniśmy stwarzać warunki sprzyjające wzajemnemu rozumieniu się dzieci zdrowych i dzieci chorych. Pokażmy, że niepełnosprawności nie trzeba się bać, ale wyjść jej naprzeciw, po to, aby ten świat był lepszym dla wszystkich.

Słowa mojej córki bardzo mnie poruszyły. Pokazały jak wiele pracy nieustannie trzeba wkładać w to, aby zrozumienie nie tylko niepełnosprawnych rówieśników, ale ich całego życia i postrzegania świata, było wielowymiarowe. Sprawmy, żeby dwa światy – z jednej strony dzieci niepełnosprawnych, z drugiej strony dzieci zdrowych, wypełnione były wzajemną tolerancją, zrozumieniem i szacunkiem.

Autor tekstu: Katarzyna Białkowska-Dymek, wychowawca 11-23 Hufca Pracy w Słupsku